Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 04 2018

pomimoze
21:45
nabrałam się na Ciebie wystarczającą ilość razy.
— Charlotte Nieszyn Jasińska
pomimoze
21:39
Mam jedną cechę, którą zauważyłam u siebie pod koniec gimnazjum; powiedziałam wtedy o niej pewnej bliskiej osobie i zobaczyłam przerażenie na jej twarzy. Jakbym wyjawiła co najmniej, że mam ogon. Mam wrażenie, że to jeden z najmocniej ugruntowanych elementów w moim charakterze, będący jego podstawą i nadający mu kształt. Sprawę najprościej wytłumaczyć obrazowo: wyobraź sobie, że swoje uczucia możesz fizycznie wziąć do ręki jak płytę CD i wedle uznania umieścić w napędzie, a co ważniejsze, z niego usunąć. To moja zdolność. Jeśli podejmuję decyzję, że żywię uczucie spowalniające moje ruchy, nieodwzajemnione bądź niedługo mające być źródłem cierpienia, jestem w stanie je zamknąć w wyimaginowanym schowku, do którego nikt nie zagląda i nie poczuć jego oddziaływania aż nie zechcę. Po raz pierwszy dostrzegłam to u siebie kiedy poczułam, że jedna z moich ulubionych osób (zawsze miałam bardzo wąskie grono, jednak z każdą z tych dziewczyn utrzymywałam głębokie przyjaźnie) nie odwzajemnia mojego zaangażowania, bo zainteresowana jest już poznawaniem osób z następnej szkoły. Postanowiłam nie dać się postawić w pozycji "zostawionej" i to ja ukróciłam intensywność tej przyjaźni (czytaj: oddzielić silną sympatię od osoby), by, gdy tamta zupełnie zniknie, nawet tego nie odczuć. Skupiłam się wtedy na nowych znajomościach, cała misja zakończyła się zupełnym powodzeniem: ze wspomnianą przyjaciółką z czasów gimnazjalnych mam kontakt, nie wyniknęła między nami żadna kłótnia, ja nie poczułam odrzucenia. Nie pozwoliłam, by emocje wpłynęły na moje zachowanie.
Zdolność ta przydała się wiele razy w związkach. Zanim jednak to opiszę, mam potrzebę poruszenia kwestii pośredniej. Zdarza się, że prywatnie odzywają się do mnie osoby tkwiące w toksycznych związkach albo po prostu niezadowolone z jakości swojej relacji. Pytanie jest zawsze to samo: jak nie cierpieć po rozstaniu? A odpowiedź: rozstań się z tą osobą bez jej świadomości, zanim się o tym dowie. Dla własnego zdrowia. Założę się, że w tym momencie część pomyśli, że to "bezduszne", "zimne", "okrutne" i/albo "niedojrzałe". Jesteśmy przecież wychowywani w przekonaniu o tym, że o związek trzeba walczyć, dawać drugie, trzecie a i siódme szanse, za romantyczne uznajemy związki toksyczne, patrzymy na nieudane małżeństwa swoich rodziców, wujków lub dziadków, które trwają, bo "rozwód? to nie wypada", ci ludzie są nieszczęśliwi i niespełnieni, za szybko zdecydowali się na dom, kredyt i dziecko, "takie były czasy". Ano były, ale wiesz, już nie są. 
Jeśli relacja Ci nie odpowiada, ciąży i zamiast budować świetlaną przyszłość rysuje ją raczej w barwach męki, wiecznych pretensji z przebłyskami szczęścia w "lepsze dni", to po co w niej trwasz? Masz wystarczająco przeszkód przed sobą, żeby kolejnej świadomie pozwolić się uwiązać u swojej kostki. Prosta, twarda zasada - nie pomaga, to niech przynajmniej nie przeszkadza. Ta krótka ocena wiele razy uratowała mi dupę i, oczywiście, naraziła na krzywe spojrzenia, bo "nie chce mi się walczyć o uczucie".
Jakie.
Uczucie.
Jeśli mam pozwolić komuś na utrudnianie mi egzystencji przez wzgląd na uczucie, które za pół roku i tak zniknie pod natłokiem problemów i zostaniemy z grymasami, to ja wybieram wolność już teraz.
Moim zdaniem bezduszne, zimne, okrutne i niedojrzałe jest nie potrafić przyznać przed sobą, że boimy się wziąć całkowitą odpowiedzialność za swoje życie. W chwilach, gdy pod skórą czujemy "to nie to", leniwie wyznaczamy kolejną granicę, przy której "to już będzie koniec". A potem następną, jakbyśmy chcieli, by było za późno na decyzję. Bo wtedy to przecież nie nasza wina, my próbowaliśmy, a że wyszło, jak wyszło, to przecież niezależne od nas. Nie wyobrażam sobie żyć ze świadomością, że nie decyduję o swoim życiu. Z tego powodu bardzo często czytając wiadomość prywatną od osoby szukającej wsparcia, pomocy, pouczenia, niedowierzam; oto czarno na białym zostaje mi opisane, jak uczucie zaślepia zdrowy rozsądek, a wszystko to zwieńczone "myślisz, że powinnam dać jeszcze szansę?". I wtedy nie wiem, czy Ty w ogóle sobie dajesz jeszcze szansę? Zastanowiłaś się kiedyś, po co w ogóle człowiek szuka pary? Dlaczego chcemy mieć kogoś u boku? Bo razem łatwiej przetrwać, pokonać komplikacje. A skoro Twój partner jest komplikacją... Mam kontynuować?
No dobra, to teraz jak wygląda to moje oddzielanie uczuć od osoby i wewnętrzne rozstanie z nią. Przede wszystkim, mam ogromną cierpliwość i muszę doświadczyć prawdziwego rozczarowania, by cały proces się rozpoczął; a to dlatego, że jest nieodwracalny. Wytrzymuję wiele prób, podejmuję się poprawy sytuacji, ale nie można walczyć za dwoje. Gdy już wiem, że bagaż negatywnych odczuć i nienaprawionych błędów ledwie się domyka, pozbywam się wszelkich hamulców. Nie podoba się? Nie umiesz sobie zadbać? Nie umiesz docenić? I zaczynam traktować ich tak, jak traktowali mnie. Miny są bezcenne. W swojej głowie już dawno powiedziałam Ci pa, teraz czekam, aż Tobie otworzą się oczy, a przede mną drzwi. 
http://www.oleksandra.pl/art/winna2/#_=_
Reposted fromjointskurwysyn jointskurwysyn
Sponsored post
feedback2020-admin
20:51
pomimoze
21:35
Nadziei na prawdziwą miłość nie warto tracić z byle kim.
— J.Ros
Reposted fromnivea nivea viawszystkodupa wszystkodupa
pomimoze
21:35
0956 2688 390
pomimoze
21:34
Człowiek uwiel­bia uciekać, kiedy tyl­ko coś mu nie pasuje. Pakuje swo­je myśli, tęskno­ty, uczu­cia i rzeczy, wciąga płaszcz obojętności, i ucieka. Nieważne gdzie. By­le jak najdalej od tego, co nie poszło po je­go myśli.
— Danka Pałęga
Reposted frompasazerka pasazerka viajointskurwysyn jointskurwysyn
pomimoze
21:31
Właściwie chodzi wyłącznie o to, żeby nie poddać się zmęczeniu, nigdy nie dopuścić do braku zainteresowania, do obojętności, nigdy nie zagubić swej bezcennej ciekawości, bo wtedy człowiek sam sobie pozwala umrzeć.
— Tove Jansson – Podróż z małym bagażem
Reposted fromOff Off viawszystkodupa wszystkodupa
pomimoze
21:30
Najpiękniejsze uczucie? Czuć się potrzebnym. Nic temu nie dorówna.
— dokładnie.
Reposted fromchocoway chocoway viawszystkodupa wszystkodupa
pomimoze
21:28
2947 d242 390
Reposted fromEtnigos Etnigos viajointskurwysyn jointskurwysyn
pomimoze
21:21
LEKCJA 14
Nie chcę kogoś, kto musi mnie tolerować. Chcę kogoś, kto doceni mnie w pełni.

"Bóg nigdy nie mruga"
pomimoze
21:21
Wszystkim zakochanym kobietom mogę podpowiedzieć: szukajcie szacunku.
— "Miłość w kawalerce w Kutnie" Wysokie Obcasy, 25.04.2015
Reposted fromblackismycolour blackismycolour viasziiiz sziiiz
pomimoze
21:20
"Skoro czujesz coś do dziewczyny, która ewidentnie czuje coś do ciebie, dlaczego pozwalasz jej się wymknąć?"
—  Jay Crownover
pomimoze
21:15
pomimoze
21:14

Jeśli nie wiesz jaką podjąć decyzję, zadaj sobie jedno pytanie:

„Czy na pewno boję się odpowiednich rzeczy?”

A później zrób to, co robi się skacząc po raz pierwszy z klifu prosto do morza – podejmij właściwą decyzję, zamknij oczy i krzycz, ale się nie cofaj.

http://volantification.pl/2017/04/11/czy-boisz-sie-odpowiednich-rzeczy
Reposted fromsentymentalna sentymentalna viasziiiz sziiiz
pomimoze
21:11
Zrób coś dla siebie. Zaopiekuj się sobą, przed zaopiekowaniem kimś innym.
— skydelan
Reposted fromSkydelan Skydelan viacytaty cytaty
pomimoze
21:10

November 02 2017

pomimoze
23:00
5636 86f4 390
///
pomimoze
22:59
9305 1e4f 390
22:58
22:57
2607 8050
Reposted fromamatore amatore
22:54
9482 3d8b 390
Reposted fromamatore amatore viajointskurwysyn jointskurwysyn
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.
(PRO)
No Soup for you

Don't be the product, buy the product!

close
YES, I want to SOUP ●UP for ...